WITAJ, PRZYJACIELU
(PEŁNOLETNI)
WPROWADŹ DATĘ URODZENIA.
Pamiętaj ODWIEDŹ STRONĘ
drink-smart

TUTAJ TWORZENIE BOURBONA NIE JEST PROCESEM.

JEST 220-LETNIĄ TRADYCJĄ.

W firmie Jim Beam nie postrzegamy tworzenia bourbona jako procesu czy pracy. Dla nas to forma sztuki – współpraca między mistrzem destylacji i Matką Naturą. Każdy składnik, każda zmiana pogody, każda klepka dębiny współpracują ze sobą, aby stworzyć najlepszy na świecie Bourbon – Jim Beam. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o rzemiośle, oto skrócona lekcja o tym, jak to jest wytwarzane.

KROK 1:

NASZA SEKRETNA RECEPTURA

Zaczynamy od mieszanki kukurydzy (przynajmniej 51%), żyta i jęczmienia słodowanego. To jest nasz zacier zbożowy. Trafia on do kotła o pojemności 38 000 litrów i tam dodajemy porcję starego zacieru z poprzedniej destylacji. Dzięki temu zapewniamy stabilność procesu przemiany naszego zacieru w tzw. kwaśny zacier (sour mash).

KROK 2:

WODA Z KENTUCKY

Nie przez przypadek ponad 95% wszystkich bourbonów pochodzi z Kentucky. Sekretem jest woda. Whiskey wytworzona z użyciem wody zawierającej żelazo będzie ciemna w barwie i metaliczna w smaku, co nie jest pożądanym efektem. Tak się składa, że wapienna gleba w Kentucky działa jak filtr, dzięki któremu woda jest pozbawiona żelaza i bogata w wapń. Ta właśnie woda sprawia, że powstaje znany nam wszystkich bourbon o złocistej barwie i lekko słodkim smaku.

KROK 3:

DAWAĆ DROŻDŻE

Po ugotowaniu kwaśnego zacieru przenosimy go do kadzi fermentacyjnej, schładzamy do temperatury 15–20°C i dodajemy drożdże, które zamienią cukry na alkohol. Nie są to jednak byle jakie drożdże. Jest to szczególny, stary szczep drożdży, którego używamy, od kiedy skończyła się prohibicja w 1933 roku. A więc ta butelka Beama, która została uwieczniona na zdjęciu z wyprawy na ryby twojego dziadka w latach pięćdziesiątych, fermentowała na bazie tych samych drożdży. To się nazywa konsekwentność... i jest to też pilnie strzeżony sekret rodzinny. Sam Jim Beam zabierał na przechowania baniak z drożdżami, gdy jechał do domu na weekend. Dziś, ponad 85 lat później, prawnuk Jima Beama hołduje tej samej tradycji.

KROK 4:

PODWÓJNA DESTYLACJA, ŁAGODNY SMAK.

Po zakończeniu fermentacji uzyskujemy wywar zwany piwem gorzelnika, który faktycznie wygląda, pachnie i smakuje jak mocne piwo. Ten wywar trafia do 20-metrowej kolumny destylacyjnej i podgrzewany jest do temperatury 93°C, co pozwala odparować alkohol i oddzielić go od pozostałych składników. Odparowany alkohol powraca do fazy ciekłej i jako tzw. słabe wino trafia do kotła, gdzie przechodzi drugą destylację. Po drugim odparowaniu trunek uzyska moc 80% (tzw. mocne wino).

KROK 5:

LEŻAKOWANIE W NOWYCH BECZKACH DĘBOWYCH O POZIOMIE ZWĘGLENIA 4.

Drewno, w którym dojrzewa whiskey, ma zasadnicze znaczenie dla jej finalnego smaku. Nie chodzi tylko o rodzaj drewna, ale też o stopień zwęglenia, wypalenia lub osmalenia. W przypadku bourbonów Jim Beam produkt drugiej destylacji trafia do nowych beczek z amerykańskiego białego dębu o poziomie zwęglenia 4. Nazywamy ten poziom wypaleniem na krokodyla, bo wnętrze baryłki wygląda jak pokryta grubymi łuskami skóra tego drapieżnika. Karmelizacja cukrów w drewnie przyda bogactwa smaku i zmniejszy wyczuwalność ostrych garbników.

KROK 6:

LEŻAKOWANIE DWUKROTNIE DŁUŻEJ, NIŻ WYMAGAJĄ PRZEPISY.

Po napełnieniu beczek o pojemności ok. 200 litrów przenosimy je do naszej przewiewnej leżakowni na szczycie wzgórza. Wraz ze zmianą pór roku drewno baryłek rozszerza się i kurczy, dzięki czemu bourbon nasiąka karmelizowanymi cukrami i aromatem dębu oraz zyskuje złoto-brązowy kolor od opalonego drewna. W trakcie tego procesu oddychania spora część bourbona wyparowuje z beczki. Jego to tzw. danina dla aniołów, a im dłużej bourbon leżakuje, tym więcej anioły zabierają. Zgodnie z przepisami prawa dwa lata dojrzewania daje w efekcie Straight Bourbon Whiskey, czyli najprostszą wersję bourbona. Jednak dopiero po czterech latach uzyskać można gładki i miękki smak, którym charakteryzuje się Jim Beam.